Pozytywka – wspomnienia z dzieciństwa

wrz 3
karuzela blog

Pamiętam, że gdy byłam małym szkrabem od babci na urodziny dostałam pozytywkę. Była to baletnica, ubrana w różową suknię. Wokół niej tańczyły motylki, a na podstawce widniały wizerunki leśnych zwierzątek. Niestety pozytywka zaginęła, lecz jej obraz mam do dziś przed oczami. Jakież było moje zadowolenie, gdy po kontakcie mailowym ze Światem Pozytywek, dowiedziałam się że otrzymam jedną sztukę tak cudnej zabawki. Nie mogłam zdecydować się co do wyboru konkretnego egzemplarza, więc firma podjęła decyzję za mnie. I trafiła nie tylko w moje gusta, ale także i córki, która nigdy nie miała czegoś podobnego. Obecnie pozytywki nie są znane dzieciom, sama widziałam jak Elwira otwiera szeroko oczyska, obserwuje co to takiego. Cieszę się, że  Świat Pozytywek kultywuje tradycję, daje Nam możliwość zakupu tak nietypowej rzeczy w XXI wieku. Pozytywka może stać się także niebanalnym prezentem… Gdy otrzymałam pudełeczko, z zadowoleniem oraz z  niemałą ciekawością rozerwałam wraz z córką ozdobny papier i zaczęłyśmy podziwiać mały skarb…

Czytaj więcej…

About the Author,